środa, 21 grudnia 2011

92. 12/12 Bombka i życzenia Świąteczne

Grudniowym tematem wyzwania projektu  12 prac na 12 miesięcy była bombka. Jak zawsze podejście do tematu dowolne .  Ostatnio ciągle na wszystko mi brakuje czasu. Mam nadzieję, że po Świętach trochę się 
u mnie uspokoi . W biegu miedzy sprzątaniem , a wizytami u lekarzy zrobiłam taką na szybko szydełkową bombeczkę:

.
Ma już swoje miejsce na choince, w tym roku choinka u nas już ubrana jest, ponieważ wyjeżdżamy.
Korzystając z okazji, chciałam wszystkim zaglądającym do mnie
 życzyć:
Gwiazdki najjaśniejszej
choinki najpiękniejszej.
Prezentów wymarzonych,
Świąt mile spędzonych,
Karnawału szalonego,
Roku bardzo udanego !!

środa, 30 listopada 2011

91. 11/12 Ocieplacz,osłaniacz ?

  W wyzwaniu listopadowym tematem był "ocieplacz.".
 Interpretacja tematu jak zawsze dowolna. No to zaczynam :
 1. Był sobie taki ludek, zabawka którą kiedyś dostaliśmy od jakiejś firmy,gdy syn był mały. Potem leżała sobie na dnie skrzyni z zabawkami. Nie wydałam jej nikomu, ponieważ podobał mi się tekst na metce .
 
2 . Leżał sobie tak, leżał kilka długich lat...aż doczekał się lepszych czasów ;-) 
3. Ludek + stare dżinsy i powstał mój ocieplacz .


 Długonogi  - ludzik uszczelka , tak wygląda w całej okazałości :-)


wtorek, 29 listopada 2011

90. xxx bombki

 Niektóre koleżanki biorące udział w świątecznym SALU mają swoje prace już skończone .U mnie dopiero skończona jedna bombka o taka :
są cztery w komplecie.  Ta jeszcze pognieciona, nieuprana ,widać białą kredkę :-(  I nie podoba mi się jak wyszedł  bakstitch . Zastanawiam się czy go nie spruć .
****
I znowu po czasie fotka z TUSAL-u

sobota, 26 listopada 2011

89. Konkurs Sankowa i Rudomi

   Wielu zna pewnie Sankowe włóczkokoty, a jeśli nie to powinien poznać :-) 
Sankowo do spółki z Rudomi  zorganizowały konkurs, koci konkurs . I taki piękny plakat o konkursie  jest : 
 I jednego z 3 włóczkowych kotków można wygrać.
 Żeby dopełnić warunków mojego udziału w konkursie, wstawiam fotkę mojego futrzaka .


I jeszcze uzasadnienie , czemu to mój Henio powinien wygrać napisać powinnam. Z tym będzie gorzej.
O moim kocie mogłabym mówić godzinami , zapewne jak każda inna osoba , która mieszka pod wspólnym dachem z kotem, i dlatego nie będę tu nikogo tym zanudzać ;-) Ale jedno napiszę ,mimo że przez wiele,wiele  lat miałam psa, to nie wyobrażam sobie teraz  mojej rodziny bez tego żywego, mruczącego lekarstwa na każdy zły nastrój :-)

poniedziałek, 21 listopada 2011

87. Trochę krzyżyków i szydełka

    Przez 2 tygodnie nie miałam komputera, wziął się i zepsuł . Nawet było podejrzenie, że dysk się spalił i będzie problem ...bo to kosztuje, bo za pasem święta , bo inne problemy też.. .Na szczęście udało się naprawić, bez wymiany dysku. Informatykowi udało się uruchomić sprzęt, z danymi z początku października. To co miałam nowego w listopadzie w kompie przepadło. Bywa czasem i tak. Przez  to mam spore zaległości w waszych  blogach, nadrobię :)
    A teraz kilka fotek .
Mój prezent dla La-femme, w wymiance różanej , na Maranciakach  :


  A ja w tej wymiance, dostałam w wielkim pudle od ANI, taki pakunek:
A w nim drewniane pudełeczko , którego wierzch ozdobiony jest takim zdjęciem :

 Tym drewnianym serduszkiem ozdobione było wiązanie paczuszki, co widać na pierwszej fotce :-)
W pace była jeszcze pyszna bombonierka i różana herbatka, i ciekawie zdobiona drewniana bransoletka , nie umiem zrobić jednak jej ładnego zdjęcia wiec zapraszam do obejrzenia stronki gdzie jest Galeria wszystkich prac . Zachęcam do obejrzenia. Piękności dziewczyny stworzyły :-)

A niżej moje powolne postępy w świątecznym SAL-u  


środa, 2 listopada 2011

86. 10/12 - październikowy chustecznik

   Znowu po terminie  ..no cóż. Niektóre typy tak mają . Tematem październikowego wyzwania  Projekt 12/12  był chustecznik . Mała rzecz lecz bardzo przydatna w okresie przeziębień jesiennych i powiązanych z tym katarów . Mój wygląda tak :
Najzwyklejszy,, zrobiony szydełkiem  tunezyjskim z włóczki typu bukla . Kwiatek szydełkowy z kordonka z koralikiem bursztynowego koloru .

piątek, 28 października 2011

85. śliczny misio.... i fotka TUSAL'owego słoiczka

 Jak co roku o tej porze,  gdy misiowy dzień nadchodzi (przyszły miesiąc światowy dzień misia)  uroczystość podwójną ciekawie by-girafe  u Siebie obchodzi . Zajrzeć trzeba i koniecznie w kolejce się ustawić, a może taki słodziak u kogoś z Was zamieszka ;-)



 
*****
26 października powinnam dodać fotkę do Tusal' u . Skoro jednak ja tylko kibicuję uczestnikom zabawy u Cyber Julki to takie male spóźnienie, nie ma raczej znaczenia ;-) A to fotka, jak widać tylko kilka niteczek doszło :-(

poniedziałek, 24 października 2011

84. Art clay silver (srebro) - początki

  W miniony weekend  byłam w Warszawie, na hobbystycznym kursie  w pracowni MagArtstudioKurs dotyczył pracy z Art Clay Silver. Podczas podróży zastanawiałam się jak to będzie wszystko wyglądało, rysowałam sobie projekty zawieszek jakie bym chciała zrobić. Pociąg tak telepał i trząsł , że jakieś bohomazy mi wyszły. Myślałam o osobie ,która będzie mnie uczyć. W końcu nie jestem nastolatką, może czegoś nie będę rozumieć, a może nie dokładnie zrobię i się będzie denerwować ? Pół dnia bolał mnie żołądek z nerwów ,czy podołam. 
 Miewam tak z nowo poznanymi osobami albo od razu dobrze się czuję w ich towarzystwie albo nie. A na domiar złego jestem z tych gadulińskich, co często z nerwów gadają jak nakręcone. Magdalena okazała się osobą bardzo miłą, serdeczną, cierpliwą i wyrozumiałą na to moje gadanie często nie na temat . Dwa dni minęły tak szybko, a ja mam jeszcze z tysiące pytani, którymi pewnie zapcham skrzynkę pracowni MagArt studio :-)
 A to są moje prace, które wykonałam na podstawie moich pociągowych bohomazów, pod okiem Magdy i dzięki jej doskonałemu tłumaczeniu co z czym i jak :




  Serduszko i listek zostały dodatkowo oksydowane. 
Zdjęcia są autorstwa Magdaleny i są umieszczone również na Jej blogu . Zapraszam do zajrzenia i obejrzenia  Jej prac :-) 
Z czystym sumieniem mogę polecić wszystkim zainteresowanym kursy hobbystyczne w pracowni MagArt Studio :-)  Madziu jeszcze raz WIELKIE dzięki :-)


czwartek, 20 października 2011

83. Początek bombek

    Zaczęłam bombki , a raczej jedną .... córkę mam chorą i czasu wcale. Bombeczki zapowiadają się na olbrzymki jakieś, ta którą zaczęłam chyba z 20 cm osiągnie w szerokości . Kanwa polska 56 oczek na 10cm .

środa, 12 października 2011

82.Będę wyszywać bombki

  W 2009r brałam udział w świątecznym SAL-u . Późno się wtedy zapisałam, potem mało czasu miałam i na tamto Boże Narodzenie haftu choinki nie zdążyłam skończyć, więc  zostawiłam ją w szufladzie i zapomniałam....  Skończyłam choinkę dopiero na święta w 2010 r . A aparatu żeby zdjęcia zrobić dorobiłam się dopiero w styczniu tego roku . Jak na jeden haft to strasznie długo zeszło z jego pojawieniem się :-(
   W tym roku dostatecznie wcześnie zdążyłam się zapisać do udziału w Świątecznym SAL-u 2011  . Mulinki już do mnie dotarły ,wiec zabieram się do pracy .Takie będą kolorki przewodnie :

Trzymajcie za mnie kciuki aby w tym roku wszystko było na czas .
***
Dziękuję serdecznie za wszystkie komentarze :-)

poniedziałek, 10 października 2011

81. 9/12 Wrześniowy piórnik

    Trochę po czasie ... Przedstawiam mój piórnik z wrześniowej pracy, z projektu 12/12 . Piórniczek nie duży, taka saszetka bardziej , akurat do torebki na długopisy . Uszyty ze skóry z aplikacją odwrotną i podszewką w różyczki . Ponieważ to moje pierwsze szycie skóry ,i maszyna jakoś mnie słuchać nie chciała ...więc proszę się za bardzo nie przyglądać :-p


Taki trochę koślawy :-(  Tak to jest jak się szyje bez żadnego wykroju ....

niedziela, 9 października 2011

80. "Podaj dalej" -zakończenie

  Popieram Marzycielkę, która napisała kiedyś , że 365 dni to za długo i zmieniła zasady swojej , następnej edycji zabawy "Podaj dalej" . Według mnie miała rację ,ponieważ gdy ma się tak długi czas na realizację to przychodzi milion pomysłów do głowy co zrobić w prezencie, jednocześnie wiedząc, że się ma jeszcze dużo czasu. Pomysły w głowie się zmieniają ,a czas nieubłaganie ucieka. Jeszcze jak dojdą nie przewidziane wydarzenia czy choroby, co zazwyczaj każdemu w domu się zdarza w ciągu roku mniej więcej kilka razy lub częściej , wtedy prace "nie konieczne" się odkłada na później ,bo jeszcze tyle czasu się ma...aż nagle człowiek się budzi ....gdzie ten czas minął ? To nie skończone, tamto nie zrobione, inne w kolejce czeka...Czy wy też tak macie ? Na szczęście wyrobiłam się czasowo , choć dziewczyny dłuugo czekały ...
 Wszystkie paczuszki doszły do adresatek , więc  mogę wstawić fotki prac jakie wysłałam do 3 osób w ramach mojej edycji zabawy "Podaj dalej". Wykonałam po trzy komplety , składające się z trzech rzeczy ,dla trzech osób. Pomysł na takie trójki ściągnęłam od Karoli :-)
Niby te same komplety, a jednak nie takie same ...

1 .Zakładki w rozmiarze xxl - książki czy albumy bywają w różnych rozmiarach ;-)
 
2 . Chusteczniki ....jesienią bywają pomocne..

3. Zawieszki serduszka :  zastosowanie dowolne :-)

czwartek, 6 października 2011

79. "Ja inkwizytor.Wieże do nieba"- Jacek Piekara

  Dawno nic nie pisałam o żadnej książce, wcale tonie oznacza, że ich nie czytam . Jakoś tak wyszło. Więc teraz napiszę troszkę jednej .

     "Ja inkwizytor .Wieże do nieba" - autorstwa Jacka Piekary . Są to dwie minipowieści , których bohaterem i narratorem jest Mordimer Madderdin, świeżo promowany absolwent Akademii Inkwizytorium . Jak tytuł wskazuje mamy tu do czynienia z czasami kiedy inkwizycja jako organizacja miała nieograniczoną władzę .
W pierwszej przyglądamy się pracy mistrza Knotte nad rozwiązaniem morderstw pięknych dziewcząt ,
a Mordimer jest jego asystentem. W drugiej dwóch słynnych architektów walczy miedzy sobą o sławę budowniczego najidealniejszej katedry na świecie. Tym razem Mordimer musi ustalić czy przeciwnicy aby nie wykorzystują do tego czarnej magii.
 Czytając tą książkę dosyć często miałam mieszane uczucia. Autor swoim stylem opowiadania prowokuje, zaskakuje rozwijającą się fabułą , momentami miałam ją ochotę rzucić w kąt, jednak ciekawość co będzie dalej była silniejsza od obrazów, które malowała moja wyobraźnia , a nie były one przyjemne...
Rzadko znajduję taką powieść , która momentami potrafi dotknąć do żywego, jakby była żywym organem , mającym własny plan .
***
Jestem w trakcie czytania książki:  "Młot na czarownice " Autor jak wyżej
"Targną nami emocje, staną przed oczyma narzędzia kaźni, poleje się krew, a w uszach będą kołatały jęki i zawodzenia ofiar"
Dokładnie tak jest gdy się czyta książki Jacka Piekary !!
Polecam odważnym ;-)

wtorek, 27 września 2011

78. Kilka nitek ...

   Dziś przypada  nów księżyca. Czyli data na opublikowanie zdjęcia  słoiczka, którego karmimy ścinkami . Ten słoiczek to z zabawy TUSAL , którą prowadzi Cyber Julka . Pstrykamy nasz słoiczek czy inne naczynie co miesiąc ,w dniu księżyca w nowiu.  Mój skromniutki ,taki :
  A z czego te nitki, to na razie nie mogę pokazać :-)

sobota, 10 września 2011

77. Krasnalek

      Czasem zaglądam na Wizaż i tam pewna bardzo miła dziewczyna zamieściła odnośnik do takiego fajnego Gnoma, albo jak kto woli krasnalka . Spodobał mi się to go zrobiłam ,o tak wygląda moja wersja :
A tu taka ,malutka myszka :

wtorek, 6 września 2011

76.Szlachetne kamienie...

 Dosyć duża paczka kamieni szlachetnych i pół szlachetnych  do wygrania w Candy u MagArt   .
Śliczne, kolorowe jak tęcza . Losowanie 03.10.2011 r,  więc jeszcze sporo czasu, a może do Ciebie szczęście się uśmiechnie ? Polecam zerknąć :-)

środa, 31 sierpnia 2011

75. 8/12 Takie coś ze swetra ,niecodzienny gość i TUSAL

 Zdążyłam w terminie ! W sierpniu ,w projekcie 12/12 temat brzmiał "Coś ze swetra"
Po przejrzeniu moich swetrów , które mi tylko zalegają w szafie okazało się , że są nijakie. Miałam fajny pomysł na torebkę, ale potrzebny był sweter z wełny , a takowego było brak. Więc wyciągnęłam z szafy córki, rozwleczony za mały o taki :
Niestety zdjęcie nie oddaje koloru rzeczywistych barw . Golfik ten jest koloru czekoladowego z jasno różowym wykończeniem . 
Odcięłam rękawy i z rękawów  wymodziłam o takie coś : zarękawki , mitenki ? 



Jak zwał, tak zwał . Ważne , że są . Jeśli długo siedzę przy komputerze to marzną mi dłonie i palce, więc zanim zaczną grzać kaloryfery  na pewno się nie raz przydadzą .Jak dziś ,gdy temperatura spadła do 15 stopni.


****
Jeszcze pokażę Wam gościa, który od kilku dni zagląda do nas systematycznie...



Zajączek przychodzi wcześnie rano na śniadanko i wieczorem na kolacyjkę :-) 
Może dla osób mieszkających w domach w pobliżu lasu , to nic ciekawego, ale dla mnie mieszkającej w bloku , na osiedlu gdzie sporo psów "lata" sobie samopas widok zająca na trawniku , był i nadal jest niespodzianką  :-)


*****
29 sierpnia przeczytałam na blogu u  cyber Julki o Całkowicie bezużytecznym SAL' u , choć się spóźniłam( termin bowiem był do 28.08 )i nie będę brać udziału w losowaniu nagrody to pokibicuję uczestniczkom i sama sobie też przygotuję słoiczek o taki :

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

74. Hura !!! Mam fotki z powrotem !!

  Dzięki pomocy użytkownika o pseudonimie ST-a-CH na forum pomocy bloggera , udało mi się odzyskać fotki !! . Wyszło, że to wyłącznie była moja wina . Tak, tak ..moja ! Ustawiałam sobie w albumach Picasa  niedostępne dla ogółu pewne albumy i hurtem ten z fotkami z bloga też . Jakoś mi nie przyszło do głowy, że to powiązane jakoś jest , a jest !! Ustawienie z powrotem dostępność albumu spowodowało powrót fotek :-))
Jak to dobrze, że nie przyszło mi do głowy usunięcie tego albumu , bo bym już zdjęć wtedy nie odzyskała . Niestety  braki w wiedzy :-((
ST-a-CH dzięki wielkie :-))

***
Ps.
Bawię się tłami , dlatego jest inne :-) Szukam jakiegoś najbardziej mi pasującego :-)

wtorek, 16 sierpnia 2011

73. 7/12 Broszka

  Dziś wstawię zdjęcie broszki z wyzwania   lipcowego . Broszka na szydełku z kordonka , średnica 5 cm . Zobaczymy , czy te fotki jutro jeszcze tu będą. Ponieważ nadal nie wiem czemu wszystkie zdjęcia zniknęły z mojego bloga.  Uzupełnienie ich od nowa ,mimo że może i dużo tego nie było to będzie wielogodzinna ,jeśli nie kilkunastogodzinna ciężka praca :-((  I mam nadzieję, że nie jest to wina jakiegoś dowcipnisia , który nie ma nic do roboty tylko psuć humor innym .

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

72. Zdjęcia zniknęły ...

 Wszystkie zdjęcia zniknęły z  mojego blogu . Nawet te z zeszłego roku . Nie wiem czemu  .... Może tylko ja ich nie widzę ??

środa, 3 sierpnia 2011

71. Wiekowe torebki .

Ciekawe czy ktoś się kiedyś zastanawiał jak długo towarzyszą nam torebki ....

"Torebka... towarzyszy kobiecie od lat. Sakiewka, woreczek, sportowa, skórzana, haftowana, balowa, codzienna, mała, podróżna. Jej historia sięga zamierzchłych czasów. Kiedy pojawiła się ta pierwsza?" 

To początek ciekawego ARTYKUŁU o torebkach . Nie sprawdzałam kiedy to zostało napisane ,ale polecam do poczytania .

Przy okazji tematu torebkowego, to znalazłam w necie , i takie cuda oryginalnej twórczości . Może tyci i kiczowate ,brokatem posypane , ale przez to słodkie :-) 



A te są z drewna :

Torebki te zostały zaprojektowany przez Enid Collins w latach sześćdziesiątych minionego wieku . I ponoć teraz są bardzo cenne dla kolekcjonerów,jeśli są sprzed 1968 r.- to tak na marginesie ;-)


piątek, 29 lipca 2011

70. 6/12 Kufel ubrany...

 W wyzwaniu czerwcowym w projekcie 12 prac do poczytania TU , był na tapecie organizer jako szeroko pojęty termin :-) Koniec lipca ,a ja z zaległą czerwcową pracą wyskakuję . Nie rozpisując się moja praca wygląda tak :
Był sobie kufel w bałaganie.


Potem się ubrał .
I w zależności od potrzeb zmienia swój asortyment :-) Podróżując po mieszkaniu :-)
Przyznaję się, że pomysł zgapiłam stąd  http://www.etsy.com/listing/43251264/coffee-caddy-desk-sewing-organizer-cozy .