poniedziałek, 24 października 2011

85. Art clay silver (srebro) - początki

  W miniony weekend  byłam w Warszawie, na hobbystycznym kursie  w pracowni MagArtstudioKurs dotyczył pracy z Art Clay Silver. Podczas podróży zastanawiałam się jak to będzie wszystko wyglądało, rysowałam sobie projekty zawieszek jakie bym chciała zrobić. Pociąg tak telepał i trząsł , że jakieś bohomazy mi wyszły. Myślałam o osobie ,która będzie mnie uczyć. W końcu nie jestem nastolatką, może czegoś nie będę rozumieć, a może nie dokładnie zrobię i się będzie denerwować ? Pół dnia bolał mnie żołądek z nerwów ,czy podołam. 
 Miewam tak z nowo poznanymi osobami albo od razu dobrze się czuję w ich towarzystwie albo nie. A na domiar złego jestem z tych gadulińskich, co często z nerwów gadają jak nakręcone. Magdalena okazała się osobą bardzo miłą, serdeczną, cierpliwą i wyrozumiałą na to moje gadanie często nie na temat . Dwa dni minęły tak szybko, a ja mam jeszcze z tysiące pytani, którymi pewnie zapcham skrzynkę pracowni MagArt studio :-)
 A to są moje prace, które wykonałam na podstawie moich pociągowych bohomazów, pod okiem Magdy i dzięki jej doskonałemu tłumaczeniu co z czym i jak :




  Serduszko i listek zostały dodatkowo oksydowane. 
Zdjęcia są autorstwa Magdaleny i są umieszczone również na Jej blogu . Zapraszam do zajrzenia i obejrzenia  Jej prac :-) 
Z czystym sumieniem mogę polecić wszystkim zainteresowanym kursy hobbystyczne w pracowni MagArt Studio :-)  Madziu jeszcze raz WIELKIE dzięki :-)


6 komentarzy:

  1. Wow! Rewelacja! Fajne zawieszki! A ta technika już mnie wcześniej nęciła. Szkoda, że nie mam teraz funduszy na takie przyjemności.
    "jestem z tych gadulińskich, co często z nerwów gadają jak nakręcone" fajnie to ujęłaś:) Ja też tak mam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej Gadulińska:))) świetne prace.bardzo się cieszę że Ty się cieszysz że Wam się z Magdą warsztaty udały:) jesteś z Łodzi?tak wyczytałam na profilu:) to Łódź pozdrawia Łódź:)

    OdpowiedzUsuń
  3. piekne i wazne ze kurs udany :) a mi najbardziej podoba sie listek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu - to ja dziękuję. Myślę, że nauczyłyśmy się czegoś od siebie nawzajem a fakt iż należysz do gadulińskich podsunął mi wiele nowych koncepcji - zarówno dla moich prac, jak i sposobu prowadzenia szkoleń i firmy jako takiej. Jesteś bardzo ambitna, wszechstronna i pozytywnie zakręcona i wyrazy uznania za to ile rzeczy jesteś w stanie zrobić - nie tylko na szydełku :)
    Mam nadzieję, że jeszcze mnie odwiedzisz i że będę w stanie odpowiedzieć na wszystkie pytania...
    Czekam z niecierpliwością na Twoje nowe prace w Art Clay'u!

    OdpowiedzUsuń