Witam :)
Pijąc dzisiaj kawę sprawdzałam komentarze pod ostatnim wpisem z zakładką, w którym nadmieniłam, że nie czytałam "Wichrowych wzgórz", a film nie do końca przypadł mi do gustu. I Urszula97 w komentarzu napisała, że jej się podoba zarówno książka jak i film. I jakoś tak mnie wzięło i naszło rozmyślanie o ulubionych książkach i ich ekranizacjach...
Powyższej książki nie przeczytałam. Kiedyś dawno temu, gdy nadawano co jakiś czas film "Przeminęło z wiatrem"( powieść Margaret Mitchell ) myślałam, że to będzie coś w podobnym typie i niestety się pomyliłam(chociaż w obu pozycjach doskonale są ukazane portrety psychologiczne postaci) Próbowałam ale nie dałam rady. Za bardzo irytowali mnie bohaterowie, a ten młody Cygan wręcz przerażał. Poprawnie teraz byłoby raczej napisać chyba Rom, ale czy wtedy ktoś używał takiej nazwy ? Czasem tak bywa, że jakaś książka nie porywa i już ,więc nie przeczytałam. Ale kto wie, może kiedyś dam jej szansę.
Co do ekranizacji, sprawdziłam w Wikipedii, że są aż cztery. I niestety nie pamiętam, którą oglądałam. Nie zwracam bowiem uwagi na to jacy aktorzy wcielają się w poszczególne role tylko na akcję. Chyba, że chodzi o mojego ulubionego bohatera - Herkulesa Poirot'a, którego zagrał fenomenalnie David Suchet. :) :)
Są na szczęście i takie powieści, które podobały mi się podczas czytania i ich ekranizacje też mi się podobają.
Hym...może z dziesięć tytułów podam ? W kolejności jak mi się przypomni :)
1. Wszystkie ekranizacje książek Agathy Christie :)
2."Hobbit,czyli tam i z powrotem",-J.R.R Tolkien
I tu wielkie brawa dla reżysera. Na podstawie niewielkiej liczącej trochę ponad 300 stron książki, stworzono filmową trylogię:"Hobbit-Niezwykła podróż", "Hobbit-Pustkowie Smauga", Hobbit-Bitwa pięciu armii" To się dopiero nazywa mieć wyobraźnię : ) To jeden z nielicznych wyjątków gdzie film jest ciekawszy niż książka ;)
3."Władca Pierścieni"-J.RR.Tolkien -kontynuacja wydarzeń z Hobbita. Powieść składa się z sześciu części.Wydana po dwie w jednym tomie. Ekranizacja również jest trylogią" Drużyna pierścienia","Dwie wieże","Powrót króla"
Inne:.
4. Rebeka" -Daphne du Maurier. Świetna powieść, choć nie wiadomo, kto jest narratorką. Wersji kinowych kilka. Najsłynniejsza(niekoniecznie ponoć najlepsza) pochodzi z 1940 roku, jej reżyserem był Alfred Hitchock
5. Dziwne Losy Jane Eyre"- Charlotte Bronte , wersji filmowych z osiem. Ja oglądałam wersję z 1997 r
6." Diuna"-Frank Herbert -Ekranizacja 1984. Film z 2011 opisuje połowę pierwszego tomu.
7."Ojciec Chrzestny"- Mario Puzo I adaptacja filmowa z 1972
8."Szkarłatna litera" -Nathaniel Hawthorne
Wiem, że są trzy ekranizacje. Widziałam z 1973
9. "Alicja w krainie czarów"-Charlesa Lutwidge’a Dodgsona, który opublikował ją pod pseudonimem Lewis Carroll. - jest kilka ekranizacji .Moja ulubiona jest z 2010 roku.
10 . " Nędznicy "-Viktor Hugo , kilka ekranizacji i serial na Netflixie. Ja oglądałam wersję z 1998 r
I jest dziesiątka :) Jakby tak dłużej siąść i się zastanowić to pewnie jeszcze coś by mi się przypomniało....
Przecież jeszcze polskich pisarzy wcale nie wymieniłam. a jest z kilku. Ale to może innym razem.
Rozpisałam się jak nigdy...to przez ten deszcz co pół dnia padał. Teraz słonko świeci, a ja muszę się obowiązkami zająć...
Moi mili goście, może napiszecie mi, czy macie taką ulubioną książkę/ki, której adaptacja filmowa wcale się wam nie podobała, lub wręcz przeciwnie ?
Pozdrawiam serdecznie -Mięta :)
Ps.
Jeszcze mi się przypomniały takie tytuły :
"Skazani na Shawshang"-film, na podstawie opowiadania Stephena Kinga , "Cienka czerwona linia", "Milczenie owiec", " Król szczurów"..
Idę już, bo nic nie zrobię co miałam zrobić dziś :p
Pa :)