piątek, 23 lutego 2018

179. Znowu zakładki :)

Witam:)

  Lubię czytać książki, najbardziej w wydaniu papierowym, choć z audibbokami czy e-bookami też miewam czasem do czynienia. Jednak wolę książki w formie papierowej, ponieważ lubię szelest przewracanych kartek,zapach papieru. Są zwyczajnie namacalne :) I do takich właśnie ksiażek wymyślono zakładki, bardzo to brzydki nawyk jak ktos zagina rogi lub odwraca książke grzbietem do góry w miejscu czytania, książki się wtedy szybciej niszczą. Wracając do zakładek, ostatnio zrobiłam taką zakładkę szydełkową,   
którą zgłaszam do  28 wyzwania poświeconemu  zakładkom,
 na blogu: DIY-zrób to sam 
Tak się prezentuje z książką :
Szczurek został wykonany według opisu zamieszczonemu na wyżej wymienionym blogu :)
Pozdrawiam Mięta :)


czwartek, 22 lutego 2018

178. Lutowy hafcik.

Witam:)
   Dziś pokażę efekt mojej pracy nad 3 zadaniem z zabawy Hafty i przysłowia u Splocika.
Przysłowia były takie:

1. W miłości, dwie wolności łączą się w jedną słodką niewolę.
2. Naprzędła kotka półtora motka, kot się rozigrał, motki pozrywał.

   Oba bardzo mi sie podobały i do obu znalazłam fajne wzorki. Niektóre z dziewczyn biorące udział w zabawie pewnie po dwa obrazki zrobią :) Ja bym jednak nie zdążyła czasowo.
 Po dość długim czasie bicia się z myślami(jak zawsze nie mogę się zdecydować) wybrałam przysłowie nr.1  Wybrałam hafcik z zakochanymi słonikami. Dlaczego? A dlaczego nie?
Jak swiat długi i szeroki,każde stworzenie na tym naszym świecie prędzej czy później poczuje, że nie chce być już samo, tylko szuka tej swojej drugiej połówki. Jedni tworzą pary na całe życie inni nie,tak to już bywa. Ale miłość jest szczególna i wyjątkowa, każdy chce być kochany.I należy o tym pamiętać jak najdłużej. A słonie podobno mają dobrą pamięć :)
Oto moje słoniki:

 Dodatkowymi ściegami,które trzeba było wykonać były łańcuszki nie wybrane w styczniu. Na obrazku zielona trawka jest wykonana łancuszkiem zwykłym i łańcuszkiem drabinką.
Pozdrawiam serdecznie-Mięta :)

wtorek, 30 stycznia 2018

177. Zakładki

Witam:)
Zapisałm się do jeszcze jednej zabawy, która polega na wykonaniu  zakładek do książek. Po informację zapraszam do Magdy .  Zabawa nosi tytuł: "Zakładkowy zawrót głowy" .
To banerek do zabawy:

A to fotka określajaca wytyczne na styczeń:

I moja wielokolorowa ,styczniowa zakładka :
 A ponieważ jest prezentem dla mojej córki(tylko na zdjęciu książka moja)to zgłaszam ją również do zabawy u Reni- Hand Made Świętuje Cały Rok : 
Wybrałam ten banerek, poniewaz żadne noworoczne postanowienia jakoś się nie chcą same spełniać,chyba za leniwa jestem, nad czym strasznie boleję ;)

Pozdrawiam serdecznie-Mięta :)

poniedziałek, 29 stycznia 2018

176. Mój pomysł na styczniowe przysłowie.

Witam:)

    W drugim zadaniu u Splocika wyznaczonym na styczeń,  podane zostały takie przysłowia :
1. Ciepła izba marzeń szczytem i tak jakoś mija styczeń.
2. Dwaj wierni przyjaciele -jedna dusza w różnym ciele.
Do biorących udział w zabawie należało wykonać haft krzyżykowy do któregoś z wyżej wymienionych przysłów. Dodatkowo nowy ścieg:dwa rodzaje łańcuszka.

 Ja wybrałam przysłowie drugie. "Dwaj wierni przyjaciele-jedna dusza w różnym ciele".

    Od razu na myśl, przyszła mi znana na cały chyba świat, para przyjaciół Kubuś i Prosiaczek.
 Kubuś Puchatek-to pluszowy miś, o małym rozumku. Naiwny i niezbyt madry. Jednocześnie bardzo życzliwy i uczynny, kochajacy nede wszystko miód. Ciągle pakuje sie w różne tarapaty. Prosiaczek, jak nazwa wskazuje, to malutki prosiaczek z wielkimi uszami, bojący się wszystkiego czego nie zna, i wszystkiego co jest większe od niego. bardzo lubi żołędzie. Mimo swojego tchórzostawa jest zawsze gotowy by poznawać świat z Puchatkiem :) Te dwie postacie różni dosłownie wszystko, a jednak są najlepszymi przyjaciółmi, mogącymi zawsze na siebie liczyć. I właśnie dlatego wybrałam tę parę:)
 Wykonanie tego obrazka nie było dla mnie zbyt łatwe. Nie jestem za dobra w haftach,ciągle się czegoś uczę.A tu ważne były do wykonania kontury. I ścieg łańcuszkowy. Napis wykonałam jednym rodzajem, a płatki kwiatka drugim. No cóż,wyszło jak widać.
**
Książkowo-czytam:
Na razie nie mogę dużo o niej napisać. Jak na razie wiem, że w pewnym letniskowym domku, kilkoro młodych mężczyzn, w zasadzie jeszcze chłopców zostają otoczeni przez policję.Wszyscy są uzbrojeni i się boją.Jednego z nich strach aż paraliżuje.  Słuchają poleceń jakiegoś"ojca"przez krótkofalówkę. Mężczyzna , który im przewodzi decyduje się na rozmowę z policją, ale wcześniej wszystkim rozdaje kapsułki z cyjankiem. Zamiast rozmawiać zabija agenta. Po chwili wszyscy w domku są martwi...nie wszyscy, jeden w osatniej chwili wypluwa truciznę...
Jak skończę czytać napiszę wiecej.
***
I jeszcze jedno, w tym roku jak w poprzednim zapisałam się do "Wyzwania czytelniczego 3650 stron"czyli 10 stron przeczytanych każdego dnia u Ani Jacewicz . Książki będę umieszczała na liście(odnośnik na górnym pasku) tu banerek ze strony Ani.

Pozdrawiam serdecznie -Mięta :)