niedziela, 27 września 2020

314. Książki we wrześniu , cz. 1

 Witam:)

  Ponieważ w tym miesiącu mam trochę więcej przeczytanych książek niż ostatnio, rozłożę je na dwa wpisy. Dziś część pierwsza.

Na początku jak zawsze wyzwanie Trójka e-pik  


* ugaś ten pożar! 
Mój wybór : 
"Podpalacz" -Wojciech Chmielarz" -stron 360.

Jest to pierwszy tom cyklu o komisarzu policji z Warszawy-Jakubie Mortce. Bardzo dobrze napisany kryminał.
  Z pożaru domu cudem ratuje się kobieta, w bardzo ciężkim stanie trafia do szpitala, a strażacy znajdują w ugaszonym budynku zwłoki.  Okazuje się, że pożar nie był przypadkowy. Dochodzi do innych podpaleń i kolejnych ofiar. Prowadzący śledztwo próbuje ustalić czy coś je łączy. Wartka akcja, ciekawie zaznaczona osobowość komisarza. Inne postacie również wyraziste np. jego koledzy po fachu. Ciekawie opisana zwykła praca policji,nie ma żadnych cudów, a mozolne poszukiwanie powiązań i ustalanie przyczyn. Choć są i tacy co robią na odlew,by statystyki wykrywalności były duże. Interesujące zakończenie. Nie polubiłam byłej pani Mortki, a jego kolega Kochan zasługuje na baty . Ale to moje osobiste zdanie ;)

Książkę przeczytałam na czytniku,gdzie mam tylko czarno-białą grafikę. Zdjęcie okładki więc pożyczyłam ze strony księgarni -Tania książka 


  * jak matka z córką- brak, jak coś znajdę do końca miesiąca to edytuję :)
 
 *  tytuł zaczynający się od pierwszej litery naszego imienia lub nazwiska

Moje imię zaczyna się na literkę "A", natomiast nazwisko na "W". W tym temacie wybieram literkę "W". Oto co przeczytałam: 

1. -"Wakacje Mikołajka" - również przeczytałam na czytniku, więc zdjęcie okładki pożyczone ze strony jw.


"Wakacje Mikołajka"- Napisana przez René Goscinnego i zilustrowana przez Jean-Jacques'a Sempégo. - stron-176


  Jest to zbiór opowiadań o przygodach chłopca podczas dwóch kolejnych wakacji. Mikołajek jest narratorem.
W czasie pierwszych, dzięki mamie wyjeżdża razem z rodzicami do pewnego pensjonatu w Bretanii nad Atlantykiem, gdzie poznaje nowych kolegów, między innymi: Fortunata, Mamerta, Fabrycego (ciekawe imiona,no nie?)

cytat:
 "Wczoraj przyszedł nowy nauczyciel gimnastyki - Nazywam się Hektor Duval - powiedział, -A wy ?
- My nie - odpowiedział Fabrycy i to nas okropnie rozśmieszyło."

  W czasie drugich wakacji rodzice postanawiają Mikołajka wysyłać na kolonie, co dla chłopca jest nowym doświadczeniem. Pierwszy raz wyjeżdża gdzieś bez rodziców i nie denerwuje się wcale. Czego nie można powiedzieć o rodzicach. Byli tak tym przejęci, że gdy jechali na dworzec zapomnieli zabrać walizki z jego rzeczami :)
  cytaty :
(…) tylko chciałbym, żebyście napisali do pana Rateau list z usprawiedliwieniem, żebym nie musiał leżakować. Taki jak ten, który zaniosłem pani, kiedy nie udało nam się z tatą rozwiązać zadania z arytmetyki…

"Pan Genou powiedział, że idzie w stronę Chin. W jakiej części świata leży ten wschodni kraj?"

Ta książeczka to lek na wszelkie smutki i zimną, deszczową pogodę i nie tylko dla dzieci :)

*
Kolejna książka na  "W" , to przypomnienie z lat dziecięcych, gdy w telewizji były trzy programy na krzyż, a gdy nie dało się wyjść na dwór, to przygody przeżywało się z bohaterami książek :

 "Wakacje z duchami" -Adam Bahdaj -188 stron

Na pewno znacie tę książkę, a jak nie to może pamiętacie serial ? 

   Trzech przyjaciół z warszawskiej Pragi: Maniuś „Paragon”, Felek „Mandżaro” i Boguś „Perełka” zostają zaproszeni na wakacje przez panią Lichoniową, ciotkę Perełki. Akcja dzieje się w małej miejscowości, w pobliżu której znajduje się królewski zamek częściowo przeznaczony do rozbiórki. Jednak robotnicy odmawiają pracy z powodu duchów, które jakoby nawiedzają stare zamczysko. Państwo Lechoniowie mieszkają w  leśniczówce nad jeziorem i  o zmroku również tam docierały dziwne światła nad zamkiem, hałasy i widmowe postacie. Chłopcy zakładają klub detektywów i postanawiają zbadać dziwne zjawisko. Dodatkowo do miejscowości przyjeżdża kilka dziwnych osób, których zachowanie wydaje się chłopcom mocno podejrzane. W wyniku  pewnej kłótni do klubu detektywów zostaje przyjęta dziewczynka Jola. Śledztwo będzie wielowątkowe, wymagające radzenia sobie w ryzykownych i niebezpiecznych, ale też czasem w zabawnych sytuacjach .
Przeczytane wydanie jest z 1994 roku, niestety bez ilustracji. Wcześniejsze wydania posiadały ilustracje mistrza-Bohdana Butenko :)

*Tym razem pozycja dla dorosłych czytelników.
 Na to wydanie składają się cztery książki. Przeczytałam całość- 576 stron. Dziś jednak napiszę trochę o jednej.
 "Wilkołak"- Patricia Cornwell .
Główna bohaterka to lekarka sądowa Kay Scarpetta. Próbując poradzić sobie z nagła i tragiczną śmiercią męża,rzuca się w wir pracy. Zajmuje się zwłokami znalezionymi w kontenerze, który przypłynął z Anglii. Nie można ustalić przyczyny śmierci zmarłego ani jego tożsamości. Śledztwo staje się coraz dziwniejsze, gdy w okolicy zostaje zamordowana kobieta a jedyny ślad, długie białe włosy są takie same jak na nieboszczyku z kontenera. Na domiar złego ktoś próbuje popsuć autorytet pani doktor poprzez internet. Również jej przyjaciel i siostrzenica mają kłopoty. Kay zostaje wezwana do Londynu przez Interpol. To czego tam się dowiedziała jest odrażające i rzuci nowe światło na sprawę. Niestety pani doktor stała się potencjalna ofiarą ...

Poczytałam trochę o pisarce i okazuje się , że "Wilkołak" to skrócona wersja książki
"Czarna kartka" , a cały cykl o pani doktor to aż 24 pozycje.

Czytam obecnie:

"Wracać wciąż do domu"- Ursula K. Le Guin . Ale jeszcze nie skończyłam. Książka ma bowiem 655 stron i raczej nie dam rady do końca miesiąca.

Książki na literkę "W" zgłaszam również do wyzwania  abecadło z pieca spadło


Tyle na dziś. Pozdrawiam serdecznie -Mięta :)






sobota, 12 września 2020

313. Roczny kocyk pogodowy- Wrzesień

Witam :)

     Kolejny miesiąc i kolejna odsłona postępów przy pogodowym kocyku, który szydełkuję w ramach wyzwania na blogu  DIY .  



Mój kocyk obecnie wygląda tak: 

 

 Zdjęcie zrobione  11 września.

     Jest to jedyne wyzwanie , w którym  udało mi się nie zrobić zaległości. Wszelkie inne "tyły" w zabawach mam zamiar uzupełnić.  

Pozdrawiam serdecznie-Mięta :)

czwartek, 3 września 2020

312. Książki w sierpniu.

Witam:)

  Wrzesień nas deszczem przywitał, w każdym bądź razie w Łodzi co chwilę pada i jest zimno, optymistycznie to mnie nie nastraja. Choć w tej chwili się troszkę poprawiło. Nadal mam zaległości wakacyjne, może jakoś nadrobię...  
 Dziś przedstawiam moje czytelnicze wybory sierpniowe,trochę pozycji jest. Miałam każdą książkę pisać w osobnej notatce, a wyszło znowu jak wyszło, czyli będzie dziś długo.
  Jak zawsze w pierwszej kolejności do wyzwania Trójka e-pik  -w linku jest podsumowanie sierpnia i tematy na wrzesień, zapraszam:)

Banerek z sierpnia: i tematy 
1-trup w szafie
2-"kolorowy" tytuł
3-książka bez litery "o" w tytule 


 

Równocześnie zaznaczam literki do Wyzwania czytelniczego u Czarnej damy


 Jednak w  tym miesiącu z literkami kiepsko :(

Ad 1- Trup w szafie,czyli stara tajemnica : 

to: "Najmroczniejszy sekret"-Alex Marwood 
      Akcja rozpoczyna się w 2004 roku na przyjęciu z okazji pięćdziesiątych urodzin milionera Seana Jacksona. Wśród wielu gości  jest wpływowy polityk z żoną, znany lekarz oraz jego druga żona Claire z trzyletnimi bliźniaczkami, Coco i Ruby. Miało to być kolejne udane przyjęcie jakich wiele było wcześniej, tym razem coś się wydarzyło. Nie wiadomo jak znika Coco. Ani dochodzenie policyjne ani nagłośnienie medialne nie dało żadnych rezultatów, dziewczynki nie odnaleziono. Kilkanaście lat później umiera Sean. Na jego pogrzeb jedzie Mila, przyrodnia siostra Coco, w chwili zaginięcia nieobecna zbuntowana nastolatka. Są też osoby obecne tamtego feralnego wieczoru . Powieść toczy się dwutorowo. Część współczesna, którą śledzimy równocześnie z Milą, przeplata się z wydarzeniami z feralnego dnia, przedstawianych z kilku perspektyw : Seana, Claire, ich gości...
  Jest to jedna z takich powieści, w których nie ma osoby godnej polubienia, no może Milę ale później. Za to znienawidzić czytelnik może każdego, może z jednej współczuć. Powieść ta jest zdecydowanie thrillerem psychologiczny. Gdzie kryminalna zagadka schodzi na drugi plan, mimo że śledzimy z zapartym tchem tragiczną historię zaginięcia dziecka.  Pisarka na wierzch wyciągnęła natomiast zepsuty do cna świat bogaczy, gdzie najważniejsze są pieniądze i to co można za nie kupić. Oraz pozory. Liczy się tylko co widzą i powiedzą ludzie. Wszędzie dookoła jedno wielkie kłamstwo. Nawet  główna bohaterka nie poznaje prawdy, choć tak sądzi. Prawdę co się stało z małą Coco, dowie się tylko czytelnik.

Ad 2 - Kolorowy tytuł :

                                          to "Biel nocy"-Ann Cleeves .(zdjęcie okładki z internetu, książkę czytałam na czytniku)
       Jest to kolejna część po książce "Czerń kruka", której akcja dzieje się na Szetlandach. Tym razem nie ma zimna i mroku są za to dni  bez nocy. Wieczorny zmierzch przechodzi bezpośrednio w brzask.Czy w takich warunkach można bez problemu funkcjonować ? 
       Poznany w poprzedniej części detektyw Jimmy Perez zaprzyjaźnił się z malarką Fran. Podczas wernisażu słynnej artystki Belli, Fran mogła pokazać również kilka swoich prac. Jednak wystawa nie przyciągnęła tylu gości  jak przewidywano, a na dodatek pewien tajemniczy Anglik zaczął nagle okropnie szlochać upadając na kolana przed jednym z obrazów. Obecny na miejscu detektyw  nie mógł się  dowiedzieć co mu się stało, mężczyzna twierdził  że nic nie pamięta, ani nie wie co tu robi, ani jak się nazywa. W późniejszym zamieszaniu nagle znika. Zostaje znaleziony dzień później, niestety martwy. Śledztwo się ślamazarzy nikt nic nie wie, nikt człowieka nie zna.  Nie ma o co się zaczepić by ruszyć z miejsca. To nie jest  jedyna zbrodnia. Zostaje zamordowany siostrzeniec Belli, znany już w świecie młody muzyk. Czy te morderstwa coś łączy, może jednak Bella coś wie, a nie chce powiedzieć ?
   Pisarka opisując atmosferę wysp podczas białych nocy, tworzy odpowiedni klimat nieśpiesznej akcji i dawkuje powoli wzrost napięcia, aż do ostatnich stron. Wciągający i ciekawie napisany kryminał.


Ad 3-książka bez litery "o" w tytule : 

                                              to: "Supełki i krzyżyki" -Ian Rankin
     Również kryminał. Główny bohater to detektyw sierżant John Rebus, były żołnierz jednostki specjalnej SAS. Nikt nie wie dlaczego odszedł z wojska. Sam zmaga się ze swoimi koszmarami z tamtych lat.
   Policja Edynburska prowadzi śledztwo dotyczące porywań kilku dziewczynek. Dwie znaleziono martwe, zostały uduszone. Trzecia uznana za zaginioną, ale prawdopodobnie też już nie żyje. Gazety rozpisują się o Dusicielu z Edynburga, a tymczasem detektyw dostaje dziwne listy z kawałkiem sznurka, na którym zrobiono supełek, lub ze skrzyżowanymi zapałkami. Następna dziewczynka została porwana, a pewien profesor dzwoniąc na policję sugeruje żeby imiona i nazwiska potraktować jako akrostych, wynik przeraził Johna. Wszystko wskazuje, że odpowiedź jest w jego przeszłości, a klucz do niej detektyw wyparł z pamięci.

*** 
inne :


"Więzy krwi" Mercedes Thompson.t. 2- Patricia  Briggs /Cały pakiet 10 części dostałam na urodziny, to czytam sobie.../ 
    Niespłacone zobowiązania przypominają o sobie w najmniej odpowiednim momencie. Mercedes jest poproszona o pewną przysługę przez Stefana w środku nocy i co robi, ano zgadza się bez zastanowienia. Ta niby niewinna prośba wciąga ją w wielkie niebezpieczeństwo. Również i tym razem mamy do czynienia z wilkołakami, wampirami i nieludźmi. Akcja wciąga a bohaterka i jej przyjaciele zostają uwikłani w intrygi, których zakończenie trudno przewidzieć. 
Polecam dla lubiących fantasy:)
*
 Graham Masterton -"Manitou"
    Klasyka gatunku, czysty horror.
 "Jasnowidz Harry Erskine i szaman Śpiewająca Skała podejmują walkę z najokrutniejszym i najzłośliwszym z indiańskich demonów, Misquamacusem, który pojawia się we współczesnym świecie w przeróżnych wcieleniach"
    Czytałam dawno temu jeszcze w szkole średniej i wtedy zupełnie inaczej odbierałam tę książkę, a druga część jak pamiętam mnie przerażała. Teraz gdy się ma lat o wiele, wiele więcej zupełnie inaczej ją odbieram. Chociaż niektóre opisane sytuacje nadal powodowały chęć natychmiastowego obejrzenia się za siebie ;)  Za to niektóre decyzje bohaterów i ich tok rozumowania wydają się  nieracjonalne.
*
René Goscinny i Jean-Jacques Sempé-"Nowe przygody Mikołajka"

  Jedne z ulubionych książek moich dzieci. Czytane pierw im gdy były małe, potem czytały same. Zawsze wywoływały salwy śmiechu.Czasem sięgam na poprawę humoru i sama sobie czytam te opowiadania i żałuję, bardzo żałuję że nie były w Polsce dostępne gdy ja byłam dzieckiem.
"- U nas na Święta - powiedziałem - będzie Bunia, ciocia Donata i stryjek Eugeniusz.
- A u nas - powiedział Alcest - będzie biała kiełbasa i indyk."


***

Przypomniało mi się, że czytałam też wiersze K.I.Gałczyńskiego , ale nie wiem czy to Lidzia zaliczy ponieważ czytałam w internecie o tu :http://galczynski.kulturalna.com/g-1.html 
Mój ulubiony limeryk :
"
Był Chińczyk w pustyni Gobi,
który straszne kawały robił.
W końcu znienawidzony
przeniósł się w inne strony,
ale nic sobie z tego nie robił " :)

 A na koniec wszystkie książki lecą na moją listę,  którą utworzyłam do wyzwania u Ani Jacewicz, informacje Tutaj

Dziękuję, tym co dotrwali do końca i nie uciekli  w połowie ;) 
Pozdrawiam serdecznie -Mięta:)

poniedziałek, 31 sierpnia 2020

311. Słoneczniki

Witam :)

  Przecieka mi czas przez palce. Gdybym jeszcze strasznie zapracowana była to jakieś wytłumaczenie bym miała, a tak wszelkie zaległości twórcze mogę zgonić tylko na problemy z prawym ramieniem. Półtora roku temu "zamroziło" mi lewy bark..teraz prawy :(

 Coś tam jednak dłubię, kocyk temperaturowy powoli się robi, a teraz pokażę słoneczniki.
Słoneczniki na karteczkach, przygotowane do zabawy u Ani  .
Tu banerek :
 
Tu karteczki:
Do tej powyżej, wykorzystałam fragment grafiki przedstawiającą obraz namalowany przez Małgorzatę Kruk .

Natomiast do tej poniżej, słonecznika z kolorowanek dla dzieci . 
 Ale tu mi przekłamało kolory, tło jest jasno żółte a nie jakieś kremowe. Słonecznik jest żółto pomarańczowy a nie pomarańczowo czerwony :/

a tu są razem



   

Pozdrawiam serdecznie - Mięta :)