środa, 14 lipca 2021

310. Co mi w duszy gra....i mandale.

 Witam :) 

Nadrabiam powoli zaległości w zabawie do Uli .

Do majowych wytycznych takie mi się wykluły motylki na kartach ATC . Zrobione własnoręcznie tło jest, żółte z tekturki są motylki, a kwiaty są z koronki ;) 


  wyszło tak sobie.
 
Do czerwcowych wytycznych również karty ATC :

 
Czarna ramka, pochlapane na kolorowo akwarelką i zwierzaki- kocury wystroiły się do zdjęć w koronkowe muchy :) 

Z zaległych u Uli został mi jeszcze kwiecień.

   Jakąś fazę na ATC mam chyba ;) 

  Kolejne wyzwanie z ATC w roli głównej, to wyzwanie u Danusi .
Czerwiec gdzieś mi uciekł(nadrobię)
Lipcowy temat to mandala. 
 Akurat przy tych pracach, gdy zaczynałam miałam inny pomysł, a wyszło mi zupełnie co innego. Też tak miewacie ? Jakby to co robimy samo narzucało formę w jakiej będzie zakończone. 
Dwie bardzo od siebie różne karty ATC z elementami zentangle. ale czy to jest mandala? Nie jestem pewna...


Ta pierwsza nie jest aż tak ciemna jak się wydaje

 

Pozdrawiam serdecznie -Mięta :)

















czwartek, 8 lipca 2021

309. Kalendarz adwentowy - 7

 Witam :)

W zabawie u Splocika , gdzie tworzymy elementy do kalendarza adwentowego już mamy z górki, jak pisze Splocik :)


W Lipcu  należy przygotować takie motywy:

ANIOŁEK i numer 
POINSECJA i numer 24
 
Moje wytwory : 


  Grafika aniołka pochodzi ze strony miastodzieci.pl  i ją pokolorowałam sobie. Poinsecja znaleziona gdzieś na stronach u Rosjanek,wyszła blada trochę poprawiłam. Jak się staram powoli i równo wycinać to się zaczynam denerwować i mi zaczynają drżeć dłonie i efekt jak widać krzywizna :/ 

Czas najwyższy mocno się zastanowić nad całokształtem kalendarza. Zarys niby mam, ale czy zostanie zrealizowany ciągle nie wiem. 

Po ostatnich dniach skwaru(wczoraj było +34) dziś zaczęło padać i można normalnie oddychać :)

Pozdrawiam serdecznie -Mięta :)



poniedziałek, 5 lipca 2021

308. Rękodzieło i przysłowia- 6

 Witam :)

Wpis do wyzwania czerwcowego u Splocika, gdzie takie były do wyboru przysłowia:

1. Żeby mieć kołaczy, trzeba użyć pracy. 
2. Życie człowieka jest jak sen wiosenny, a bogactwa i zaszczyty - jak przemijające chmurki. 

Skończyłam własnie pewna pracę, która nadaje się do pierwszego przysłowia. 
W zasadzie każda praca , która daje od razu widoczny efekt tu pasuje  ;)

Jeszcze nie zblokowana prosto z szydełka, półokrągła chusta...taki pół kołacz ;)


 
i banerek :


Pozdrawiam serdecznie -Mięta :)




czwartek, 1 lipca 2021

307. Książki w czerwcu .

 Witam :)

Pierw książki do wyzwania Trójka e-pik

1. Joanna Chmielewska - królowa polskiego kryminału- 

"Całe zdanie nieboszczyka"- Joanna Chmielewska



  Jedna z niewielu powieści pani Joanny, która nie jest kryminałem. Mamy wprawdzie tytułowego nieboszczyka, jednak akcja tylko w pewnym stopniu dotyczy denata. Śledząc perypetie bohaterki trafimy do  Danii, Brazylii,Francji, Sycylii,  NRD i w Polsce.

Główna bohaterka Joanna pracująca czasowo w Danii, nie pojawia się w poniedziałek w pracy. Z różnych powodów, dopiero po kilku dniach jej przyjaciółka zawiadamia o tym Kopenhaską policję. Zaczyna się poszukiwanie zaginionej...

  Joanna jak zwykle wpakowała się w tarapaty. Wygrawszy w weekend dużą sumę na wyścigach konnych postanowiła z dwoma znajomymi odwiedzić nielegalną szulernię. Przypadkowo staje się osobą, której ranny, umierający człowiek wyjawia pewna tajemnicę. Z powodu tego co usłyszała zostaje porwana przez gangsterów i wywieziona do Brazylii, gdzie usiłują na różne sposoby wydobyć z niej informację. Joanna postanawia uciec, żeby poinformować władze o tym co się dowiedziała. Gdy jej się udaje i dociera do Francji znowu zostaje złapana i tym razem uwieziona w lochu pod starym zamkiem...

Pewna ciekawostka; naszej bohaterce bardzo pomocne w trudnych chwilach okazują się kalendarzyk kieszonkowy Domu Książki, atlas geograficznych  a nawet szydełko, które to przedmioty ma cały czas ze sobą :) 

Mimo, że  zachowanie Joanny bywa chaotyczne to jej perypetie trzymają w napięciu,  a humorystyczne dialogi i zauważalna ironia wywołuje często śmiech do łez :)


2. Książka z przyimkiem w tytule-



"Przepiórki w płatkach róży"-Laura Esquive
Książka nie jest gruba, a niesie bardzo wiele emocji. Na tle rewolucji meksykańskiej opisana dramatyczna miłość Tity i Pedra. Główna bohaterka Tita jest najmłodszą, trzecią córką. Gdy ma 17-cie lat zakochany w niej po uszy(z wzajemnością) Pedro przychodzi z ojcem by prosić o jej rękę. Matka dziewczyny(sama prowadzi gospodarstwo) kategorycznie odmawia, tłumacząc się tradycją rodzinną- najmłodszej córce nie wolno wyjść za maż ponieważ ma się opiekować matką do jej śmierci. Natomiast proponuje chłopakowi córkę starszą o dwa lata. Ten się zgadza, bo tylko w taki sposób może być blisko ukochanej. Tita jest traktowana jak służąca we własnym domu, poniżana przez matkę a nawet bita. Na domiar złego ma przygotować potrawy na stół weselny swej siostry...
W akcję wplecione są przepisy potraw(raczej nie do wykonania) które Tita przygotowuje dla rodziny, czasem myśląc tylko o ukochanym. I te jej potrawy smakują w zależności od nastroju jaki towarzyszy dziewczynie podczas gotowania. Tortem weselnym siostry goście się potruli, a Tita dostała takie lanie od matki, że kilka dni nie mogła wstać z łóżka i nie pomogło tłumaczenie, że wypiekł zepsuły jej łzy..
   Trudna miłość czekająca lata na spełnienie. Trochę magi ... i zaskakujące zakończenie
Tę książkę zgłaszam również do wyzwania czytelniczego na fb, w grupie
 Book-Trotter -literatura meksykańska (w zasadzie to tam napisałam o niej wcześniej )


3.  Cudne miejsce! 
Za namową wypożyczyłam z biblioteki :

 

Cukiernia pod Amorem. Zajezierscy
-Małgorzata Gutowska-Adamczyk. 


Ale nie wiem, czy faktycznie to takie cudne miejsce będzie. Nie przepadam za sagami...(na razie czytam..)







inne:


"Gdzie przykazań brak dziesięciu"- Joe Alex (Maciej Słomczyński)

Joe Alex pisarz i detektyw cierpi na brak weny. Więc cieszy się z niezapowiedzianej wizyty swej wieloletniej przyjaciółki Karoliny. Kilkukrotnie już gdy nadmienił o ślubie Karolina zmienia szybko temat rozmów. Tym razem na prośbę swego dziadka- emerytowanego generała, dziewczyna chce namówić pisarza na odwiedziny u staruszka. W tym samym czasie do Alexa przyjeżdża jego dobry znajomy Ben Parker,komisarz ze Scotland Yardu z prośbą pokrywającą się w zasadzie z zamierzeniami Karoliny. Policja dostała bowiem anonimy, w których ktoś zapowiada dokonanie morderstwa Sir John Somerville'a, dziadka dziewczyny. Joe i Karolina jadą do Mandalay House, rezydencji sir Johna. 
  Starszy pan mimo swego podeszłego wieku, jest nad wyraz energiczny .
 W jego posiadłości oprócz zarządcy Hindusa, przebywa kilka osób, które pomagają generałowi w jego pracy nad odlewami rzeźb.
  Sir John Somerville, jest bowiem nie tylko emerytowanym generałem ale również wybitnym o międzynarodowej sławie znawcą rzeźby Indii. Zanim dochodzi do konkretnej rozmowy między starszym panem a Joe, Somerville zostaje zamordowany...
Ta pozycja przeczytana w ramach wyzwania
 -Abecadło z pieca spadło -litera 6- G 

I oczywiście zostaną zapisane na liście wyzwanie czytelnicze 2021

Pozdrawiam serdecznie -Mięta :)