Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 lutego 2025

547. Małe serduszko

 Witam :) 

W zabawie u Splocika zadanie na LUTY:

1. Przysłowie
Człowiekowi w życiu nie potrzeba więcej: serce do kochania, rozum do myślenia i do pracy ręce.

2. Cytat 
"Jeśli chcesz być w życiu kreatywny, musisz przestać bać się pomyłek". - Joseph Chilton Pearce

Taki drobiazg zrobiłam ostatnio, który pasuje do przysłowia. . 


A jakie słowo wybrałam, widać od razu :D

Banerek zabawy 


Pozdrawiam serdecznie - Mięta :)
**
Przypomniało mi się coś jeszcze . Ostatnio robiłam zakładki do książek. Raczej ich tu nie pokazywałam. 

   
Zrobiłam je na podstawie zdjęć znalezionych na Pinterest .

 Zakładki zgłaszam do kolejnej zabawy u Splocika :) 
Małe dekoracje  jedną ze Stycznia , a drugą z Lutego :)


Do miłego :)

Pozdrawiam serdecznie - Mięta







poniedziałek, 23 marca 2020

288. Kobieta potrafi...

Witam:)

    Jak to bywa w życiu w najmniej odpowiednim momencie psują się ważne rzeczy. Mojej córce odmówił posłuszeństwa jej laptop, i musimy dzielić się moim.Wprawdzie mój też do najmłodszych nie należy. Mam nadzieję, że obecny kryzys przetrzyma mimo, że musi teraz dłużej pracowć.Tego typu problemy zapewne nie tylko u mnie, więc nie ma co marudzić, tylko czas przejśc do głównego tematu .
   Kolejny miesiąc zabawy Rękodzieło i przysłowia u Splocika 

i kolejne dwa ciekawe przysłowia do interpretacji:

1. Kobieta zrobi z niczego kapelusz, sałatkę i scenę małżeńską.
2. Kiedy żurawie wysoko latają, prędkiej się wiosny ludzie spodziewają.


Na żurawiach się nie znam zupełnie, i dlatego tylko pierwsze zostało wzięte pod uwagę. 

Oto dzisiejsze menu :
Na przystawkę .... kapelusz :
 
 Kapelusik /igielnik. Zrobiłam na podstawie  instrukcji Ody :   http://www.montowniaody.pl/2019/02/igielnik-kapelusik-z-pyty-cd.html  
Bardzo dziękuję za udostępnienie :)

Danie główne...proponuję  Sałatkę Marcową 

Na deser polecam serdecznie - "Sceny małżnskie" komedię z 1954 r :) 

**
Igielnik zgłaszam również do wyzwania - "Pracownia 2020- Wyzwanie nr 2 , na blogu Świry Rękodzieła

Życzę wszystkim wytrwałości w tym trudnym dla nas wszystkich czasie i zdrowia, by każdego te paskudne wirusy omijały wielkim łukiem.
Pozdrawiam serdecznie -Mięta 

środa, 29 stycznia 2020

275. Kwiatki czy może gwiazdki ?

Witam:)

    Chciałam pokazać dwa w zasadzie drobiazgi, które są taką samą rzeczą ale różnie wykonaną. Są to portmonetki. Kiedyś coś bardzo oczywistego w każdej torebce, dziś raczej mało popularne.
Pierwsza :  Wykonana szydełkiem w gwiazdki, a może kwiatki?  
  
Tę zgłaszam do drugiego, styczniowego przysłowia w zabawie u    Splocika :
2. Każdy śnieg jest biały, ale nie wszystko, co białe jest śniegiem.
Gwiazdeczki są białe, i podszewka jest biała. Niestety ze śniegu nie są  ;)

**

Drugą natomiast zgłaszam do dwóch wyzwań. 

Pierw do Kreatywnej Jacewiczówki i jej  wyzwania -"Kości zostały rzucone" :


 
 Czyli rzucamy kośćmi i patrzymy co wypadnie. Ja znalazłam jedną kostkę, więc nagrałam telefonem jak rzucam :) 

  
Na obu rzutach wypadły dwie kropeczki. Sprawdzamy kolumnę pionową i poziomą, krzyżują się na "tkaninie". Ja wiem, że u mnie ta tabelka jest ledwo widoczna, ale u "Kreatywnej..."można ją powiększyć.

 A portmonetka jest z tkaniny i podszeweczka też,to się nadaje :)

I do wyzwania,  u Reni , jako 1 praca z 12  .
 Do fragmenetu wiersza Jerzego Ficowskiego :"Styczeń"-
"..a na szybach rosną srebrne 
liście i gałęzie." 

Wzór na tkaninie przypomina mi właśnie malowane mrozem kwiaty na szybach.
Cały wiersz jest na blogu u Reni. 

Tyle na dziś.Pozdrawiam serdecznie :)

wtorek, 10 września 2019

253. Konik i gąska.

Witam:)

Dziś kolejne zwierzaczki ze szmatek,  uszyte w ramach kursu prowadzonego przez Dianę- Diana Art
Piszę, że są ze szmatek, ponieważ wykorzystuję zalegające ubrania/tkaniny, których z jakiegoś powodu jeszcze nie wyrzuciłam ;)

Tematem lekcji drugiej był jednorożec lub konik.
 Uszyty z  nogawki od spodni (dawno już zamałych)córki.
Ja uszyłam konika, wszycie rogu za "Chiny ludowe" mi nie wychodziło :( 
Konik cały w niebieskosciach:

Natomiast na lekcji trzeciej szyłyśmy gąski.
 I doszłam do wniosku, że łatwiej mi było uszyć koszulkę z kótkim rękawem, niż to ptaszysko. Ewidentnie nie umiem szyć  tak małych łuków. Moja gęś, jak to gęsi bywaja jest ewidentnie złosliwa. Jak dziób nie pasował kolorystycznie, to głowę  skszywiła ;) Na dodatek maszyna fochy miała i szyć się jej niechciało, gąska ręcznie dokończona być musiała. Proszę- o jaka  zmęczona.. pod krzaczkiem odpoczywa.

Mimo wszystko, świetnie sie przy tym bawiłam :)

Pokażę jeszcze jedno zdjecie, że gąska mimo swej koślawości sama świetnie stoi :
 
Ups....Nie zauważyłam wcześniej, że nitki wystają.

Na razie tyle. 

Pozdrawiam serdecznie-Mięta


poniedziałek, 12 sierpnia 2019

249. Miś ze szmatek

Witam:)

  Jakis czas temu na blogu Diana Art można było się zapisać na bezpłatny kurs szycia zabawek i jeszcze można , termin upływa 14-stego sierpnia :) 
Pierwsza lekcja to prosty rysowany misio. Ja użyłam farbki do tkanin ponieważ nie miałam specjalnego mazaka, jeśli się spierze(może nie) to wtedy go wyszyję :)  
Mój wygląda tak :
Tu na fotelu balkonowym, podziwia widoki:
Plecki są z kolorowego materiału, u mnie takie paseczki:

 
 Następna lekcja to konik, ciekawe jak mi wyjdzie .


Pozdrawiam serdecznie-Mięta

czwartek, 25 października 2018

206. Worek z myszką.

Witam :)

   W lipcu wyhaftowałam małą myszkę ,o tę tutaj . Była wyszywana na takiej luźnej tkaninie do wypruwania. Pod spodem było zupełnie co innego.Chciałam dziś pokazać całość.  Mimo,że już kilka dzi póżniej szycie było skończone, to jakoś nie było mi po drodze ze zdjęciami :/  
Tak szycie, bowiem myszka trafiła na worek do noszenia na plecach.Takie modne w tym roku latem były.Córka też chciała, ale inny niż koleżanek ze sklepu. Więc uszyłam. Wygląda tak:
 

  Myszka nie wygląda tak ładnie jak na białym tle.Zupełnie nie widać konturów. Mogłam wyszyć na granatowej kanwie i jakoś wszyć w ten dżins. No cóż, na błędach się człowiek uczy. Córce się podoba, a to najważniejsze :)

***
  Chcę też wrócić do szycia. Poprzypominać sobie to co kiedyś umiałam, albo tak mi się wydawało;)
Ten worek zgłaszam do lekcji szycia u Reni ,gdzie tematem był tunelik na sznurek .
 Niestety nie mam zdjęcia z momentu szycia.

 Choć to już 18 lekcja, mam zamiar wcześniejsze lekcje powoli też odrobić ;) 
Uszyłam jakiś czas temu dla siostry siatkę zakupową,ale gdzies mi zdjecie wcięło:(

Pozdrawiam serdecznie-Mięta

wtorek, 5 września 2017

162. Czas na tyci chwalenie się ;)

Witam :)

    Dziś jest ostatni termin by pokazać w jaki sposób zagospodarowało się  haftowane zawijaski 
z zabawy u Splocika- Swobodne haftowanie .
Ornamentów, czy jak ja je nazywam" zawijasków" było sześć. Ja chyba jestem ostatnia z wpisem. Powód tym razem taki, że zapisałam się do zabawy wyłącznie dla przyjemności haftowania. 
I wcale się nie zastanawiałam co zrobię z tymi haftami gdy je skończę. Szczerze powiedziawszy to nawet nie byłam pewna, że dam radę wszystkie hafciki zrobić, ale się udało :) Niestety ponieważ zamiast wziąć się do pracy od razu, to zawsze było "coś ważniejszego" i odkładałam wykończenie na "jutro.."Niby tyle czasu było, a tu proszę już koniec.  Za dużo zastanawiania się, myślenia, zmieniania koncepcji. Efektem tego jest złośliwość przedmiotów martwych. W efekcie do dzisiaj zagospodarowałam pięć hafcików. Ponieważ miałam przy nich dużo szycia , przy ostatnim złamałam ostatnią igłę w maszynie. Żadna z koleżanek w sąsiedztwie nie miała by pożyczyć, więc ostatnie zdjęcie dodam jutro. 
Wystarczy tego pisania, zapraszam do oglądania:)
Moje zawijaski wyglądały tak:
Dwa na granatowym tle 



















Znalazły swoje miejsce na torebce i dużej kosmetyczce. Torebka była już zniszczona,ale bardzo ją lubię i żal mi było ją wyrzucić. Zdjęcia z przed reanimacji i po.

 
Kosmetyczka natomiast uszyta od początku do końca wygląda tak:
 Musiałam na parapecie położyć,by jako tako zdjęcie wyglądało. Od soboty same chmury i pada, a w mieszkaniu ciemno.

Następne hafciki była na białym tle:
 i skończyły jako zakładki.

Ostatnie zawijaski haftowałam na lnie w kolorze "starego różu" wyszły tyciusieńkie. 

Oto jeden z nich na...
 piórniku. 

Bardzo dziękuję za możliwość wzięcia udziału w zabawie Splocikowi. 😘
 Teraz biegnę podziwiać u innych ich hafciki.
Pozdrawiam wszystkich - Mięta :)
****
Post edytowany dzisiaj(07.09.2017) 
Dodaję fotkę brakującego hafciku, a raczej jak go wykorzystałam. To jeden z ostatnich dwóch , które były malutkie. Skoro hafcik malutki, to rzecz też malutka. Mianowicie jest to etui na okulary.
Brakuje mu zapięcia,chciałam na zatrzask, jednak wczoraj nie znalazłam w okolicy takiego fachowca:(
Wszystkim słoneczka życzę :) - Mięta 



 


czwartek, 23 lutego 2017

147. Po walentynkowo - niespodziankowo

     Jakiś czas temu był Walentynki.  Na forum"Szyjemy po godzinach" brałam udział w wymiance walentynkowej, Temat- bez żadnych wytycznych, po prostu niespodzianka z okazji Walentynek.
 Wzięłam się więc za szycie jako przerywnik od wykańczania sukienki. Nie pisałam nic wcześniej, ponieważ  zasady takich zabaw nie pozwalają pokazywać prac zanim nie dotrą one do obdarowanej osoby. A czasu też nie miałam dużo ponieważ w czasie przeznaczonym na wykonanie niespodzianki u nas były ferie i nie było mnie w domu, termin wysyłania był 9-10 luty.  Nie wiedziałam komu prezent szykuję ani od kogo dostanę, tak samo jak i reszta uczestniczek. Zgadywałyśmy dopiero jak wszystkie zdjęcia dotarły do osoby pilnującej porządku .
Już jest dawno po 14-stym, więc można pokazać :)

   Z powodu, że mój telefon przekłamuje kolory na zdjęciach, i moje wyszły fatalnie, to pozwoliłam sobie na wstawienie fotek z forum "szyjemy po godzinach". Mam nadzieję, że dziewczyny nie będą miały nic przeciwko.


 Dla wyjaśnienia- na zdjęciach są na dole białe plamki ponieważ zawierały nazwiska. 



W paczce niespodziance znalazłam taką cudną podusię! Jeszcze raz strasznie mocno dziękuję :)

A ja przygotowałam takie drobiazgi :

(książka, nożyce i klucze tak jak i zdjęcia należą do obdarowanej osoby)



Pozdrawiam serdecznie-mięta :*


 

sobota, 11 maja 2013

117. Troszkę o szyciu...

  W zeszłym roku zapisałam się w kolejkę po pewną ksiażkę, z wędrujących ksiażek, których lista jest dostępna TU . Niestety wtedy sie nie udało, powód- zwykły ludzki błąd, który się może zdażyć każdemu. Zapisałam się więc znowu po inną pozycję. I wiecie co...dostałam e-maila z wiadomością potwierdzajacą,  że jestem następna w kolejce !! Czyli przy dobrych wiatrach książka powinna być u mnie w przyszłym miesiącu :)  Jak dojdzie to się pochwalę .
Zapraszam do zaglądania, wszystkich, którzy  jeszcze tam nie byli, a lubią od czasu do czasu coś uszyć
(albo częściej) "Jak uszyć..."
Pozdrawiam- mięta :)

***
W sprawie komentarzy:
  Na jakiś czas włączony jest weryfikator obrazkowy.
Wiem jest strasznie irytujący :(  Ale ostatnio miałam ze 100 spamów w ciagu tygodnia, na dodatek wszystkie po angielsku.I sporo w latach wcześniejszych. Usunięcie tych śmieci zajmuje mi dość dużo czasu, ponieważ każdy usuwam pokolei ,nie chcę bowiem usunąć przypadkiem żadnego ważnego dla mnie komentarza, od osób, które poświęciły swój czas by cokolwiek mi napisać. A tak nie wchodzą mi jak na razie nowe spamy.
Prosze więc o troszkę cierpliwości :)

wtorek, 1 maja 2012

102. "Torba czy siatka" ...i torebeczka

W kwietniu tematem wyzwania 12/12  było wykonanie torby/torebki. Z małym poślizgiem pokazjuję moje wytwory. Pierwsza to torba czy siatka na książki, może i na zakupy. Wczoraj była użyta w celu zaniesienia przeczytanych książek do biblioteki i przyniesienia nowych. Wygodnie się niosło :)
Tyle niosła :

Nie wiem czy taka siatko/torba mieści się w ramach tematu"Torba/torebka"  to uszyłam jeszcze taką sobie torebeczkę dżinsową z nienoszonej spódnicy . Torebeczka jest na różne dziecięce skarby w tym na przytulaka córki., jeszcze pasek nie doszyty. Na fotce mierzenie wstępne z paskiem zastępczym .
A tu Łosiek-przytulak się gramoli ...




sobota, 31 marca 2012

100. Bałaganu trochę

    Mam dość chorowania dzieci i swojego.. . Ten miesiąc tu już jakiś koszmar.
Córka w przedszkolu była zaledwie łącznie  5 dni. A to zapalenie krtani, a to jakaś wirusowa infekcja. Innym razem pani zabrała dzieciaki do Figloraju- taka sala zabaw. Po czym na drugi dzień do przedszkola przyszło
4-ro dzieci, reszta chora -w tym moja córka również :(  Ja zdążyłam zaliczyć rwę kulszową i 10 zastrzyków, anginę i zapalenie spojówek, które nie chce się leczyć...wyglądam jakbym nieźle oberwała, tak mam powiekę spuchniętą :(  A tu święta za pasem,eh..zobaczymy jak to będzie...
Wystarczy tego marudzenia. Trochę jednak szydełko było w użyciu w tym czasie
Kilka elementów czekające na zszycie
coś co jest w trakcie pracy ...
Szydełkowe kapcioszki córki ,w ramach tegorocznej edycji 12 prac w 12 miesięcy

I taka piżamka :

I zupełnie zapomniałam o TUSAl-owym słoiczku