wtorek, 10 września 2019

252. Konik i gąska.

Witam:)

Dziś kolejne zwierzaczki ze szmatek,  uszyte w ramach kursu prowadzonego przez Dianę- Diana Art
Piszę, że są ze szmatek, ponieważ wykorzystuję zalegające ubrania/tkaniny, których z jakiegoś powodu jeszcze nie wyrzuciłam ;)

Tematem lekcji drugiej był jednorożec lub konik.
 Uszyty z  nogawki od spodni (dawno już zamałych)córki.
Ja uszyłam konika, wszycie rogu za "Chiny ludowe" mi nie wychodziło :( 
Konik cały w niebieskosciach:

Natomiast na lekcji trzeciej szyłyśmy gąski.
 I doszłam do wniosku, że łatwiej mi było uszyć koszulkę z kótkim rękawem, niż to ptaszysko. Ewidentnie nie umiem szyć  tak małych łuków. Moja gęś, jak to gęsi bywaja jest ewidentnie złosliwa. Jak dziób nie pasował kolorystycznie, to głowę  skszywiła ;) Na dodatek maszyna fochy miała i szyć się jej niechciało, gąska ręcznie dokończona być musiała. Proszę- o jaka  zmęczona.. pod krzaczkiem odpoczywa.

Mimo wszystko, świetnie sie przy tym bawiłam :)

Pokażę jeszcze jedno zdjecie, że gąska mimo swej koślawości sama świetnie stoi :
 
Ups....Nie zauważyłam wcześniej, że nitki wystają.

Na razie tyle. 

Pozdrawiam serdecznie-Mięta


6 komentarzy:

  1. super porjekty :) konik mega! ja nawet nie zaczęłam...

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne maskotki- ja wogóle nie lubię szyć małych form, a lata wprawy mam:)
    ps, zaglądnij do wełnianek;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słodziaki, konic jest cudny <3 fajnie że wykorzystałaś niepotrzebne "szmatki" taki recykling ceni się najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. no pięknie. Ostatnio kursy online są na topie i bardzo ciekawe i piękne prace można dzięki nim stworzyć, w zaciszu swojego domu

    OdpowiedzUsuń