poniedziałek, 3 lipca 2017

159. Piąty z sześciu .

    Witam :)
 Już mamy lipiec, a ja pokazuję piąty hafcik, który był na czerwiec. Odrobinkę się spóźniłam z tym postem. Hafcik z zabawy Swobodne haftowanie u Splocika. Niestety nie jestem zbyt zadowolona z mojej pracy. Chciałam wykonać haft na lnie. Po fakcie( jak już miałam sporo rozpoczęte)okazało się, że nie każda tkanina lnem zwana do tego celu się nadaje. Miejscami różna grubość nitek spowodowała nierówne krzyżyki wynikiem czego gdzieś źle coś policzyłam i błędy są. No cóż człowiek się ciągle czegoś uczy. Jak wyszło tak zostanie, a wygląda o tak:

Pozdrawiam serdecznie-Mięta

6 komentarzy:

  1. Lny nie zawsze są równo tkane, wszystko zależy od nitek wątku i osnowy, ale dzięki temu masz oryginalny, niepowtarzalny ornament.
    Jeśli są jakieś błędy (ja ich nie widzę), to tm bardziej masz ornament jedyny, niepowtarzalny, choć bardzo podobny do oryginału. :))
    Bardzo ładnie wygląda ten haft na lnie.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też uważam, że ten haft na lnie wyszedł świetnie.
    Ja do lnu ciągle się tylko przymierzam.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mięta, hafcik rozkoszny. Poezja! Ręczne prace mają to do siebie, że są unikalne... Czasami specjalnie popełniam błąd, aby było widać, że to nie maszyna wykonała pracę, tylko JA.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję:) Nie głupi pomysł, zrobić czasem specjalnie błąd:)

    OdpowiedzUsuń