środa, 30 marca 2011

3/12 Marzec

 Zamiast gdzieś na początku to ja piszę notkę na końcu miesiąca. No cóż i tak bywa .Ważne , że jeszcze jest Marzec ;-) Czyli jak to mówią "Na ostatni dzwonek " .
 Właśnie skończyłam wyzwanie marcowe . Z powodu przypadającego na początku marca Dnia Kobiet , wyzwaniem było zrobienie czegoś gdzie inspiracją będzie makatka  według autorstwa SYKO .Opis wyzwania jest umieszczony TU . Jest tam zdjęcie oryginalnej makatki autorstwa Syko i odnośniki do pdf ze wzorem .
 Dość długo przymierzałam się do wykonania tej pracy. Z powodu ciągłych chorób córki i szykowania się z nią do wyjazdu do sanatorium, przewidywane wydatki  na ewentualne tkaniny  równały się wielkie ZERO. Dlatego to co pokażę jest wykonane wyłącznie z odzysku. Mogę powiedzieć, że to taki recykling :-) Każdy kawałek tkaniny był wcześniej częścią jakiejś rzeczy , która z jakiegoś tam powodu nie nadawała się już do użytku .
 Pierw nie wiedziałam co uszyć.Bałam się aplikacji, a kolory tkanin jakie miałam nie nastrajały mnie żadną weną twórczą .  W końcu uszyłam takie coś ,co się nazywa etui na kredki .Przyda się w podróży i nie tylko :-)
A tak wygląda :

wierzch
środek

w środku


Trochę pomarszczony ,ale córce się podoba :-)


środa, 9 marca 2011

Eh..

   Chciałam sobie zmienić tło tutaj na jakieś fajne, to mi jakieś błędy pokazuje przy zmianie kodu html  :-(
Przez jakiś czas miałam więc biało, a teraz mam to wcześniejsze ..takie nijakie. Niektóre koleżanki bloggowe to maja takie śliczne te tła i nagłówki eh....
Może i kiedyś mi się w końcu uda coś pozmieniać tu .

wtorek, 8 marca 2011

Do przedszkola

 Zapomniałam o czymś jeszcze . Miałam jedną taką długaśną dżinsową spódnicę, w której wcale nie chodziłam.
To ją wzięłam i pocięłam , a potem pocięte znowu pozszywałam i wyszła spódnica dla córki do przedszkola .
Spódniczka nie jest wysokich lotów . Tak bywa jak się kroi według swego widzimisię, bez żadnego wykroju czy gotowych szablonów. Do "ciorania" w przedszkolu się jednak znakomicie nadaje , na zmianę z getrami he he..
 I nie jest tak strasznie krzywa jak na zdjęciu . Nie umiem zdjęć robić :-(  Kwiatki są  j. różowe , a jeden ma kolor fuksjowy .

Szydełkowe kapcie .

 Czasem o czymś się myśli tak bez większego powodu, chodzi coś po głowie .Uczepi się jakaś myśl i męczy , jęczy , truje . Macie tak czasem ? Ja dość często .Czasem jest to myśl o czymś, czasem jakiś fragment piosenki lub sama melodia .Meczy aż się zacznie szukać tej melodii , żeby mieć spokój albo zrobić coś co tak " łazi " za człowiekiem . Za mną tak łaziły szydełkowe kapcie . Zobaczyłam gdzieś, kiedyś i nie wiedziałam gdzie.Niestety często tak mam, że serwując po necie szukając czegoś innego znajduję coś co mnie zainteresuje, czasem wręcz oczaruje . Niby na chwilkę, niby w przelocie a potem męczy. Kapcie "Łaziły" tak za mną , że z tydzień prawie trwało zanim znalazłam u kogo je widziałam :-/ . Wreszcie je znalazłam TUTAJ .  Wymagały pewnej modyfikacji, ponieważ chciałam je zrobić dla córki .  A końcowy efekt wyszedł taki :
Na spodzie, żeby się nie ślizgały są wzorki lateksowe (bez fotki). Płynny lateks o taki :
Kolor kapci jest zielony ,jak na pierwszym zdjęciu, na drugim akurat słońce mocniej zaświeciło i zdjęcie nie udane :-(

środa, 2 marca 2011

Coś

   Tym razem COŚ , co znalazłam przypadkiem szukając całkiem czegoś innego. I pytanie z czego może być wykonane takie COŚ ??