środa, 31 października 2012

110. Szydełkowy kocyk

   Ostatnio pogoda nas nie rozpieszcza, zima dość wcześnie o sobie nam przypomniała. Temat wyzwania październikowego  był odpowiedni dla zmarzluchów ;) W temacie było wykonanie koca,pledu . Mój jeszcze nie skończony ..włóczki brakło :(  Kocyk robię na szydełku z mieszanki wełny z akrylem . Docelowo ma przykryć całe łóżko córki, mam z połowę . Pokażę tyle ile jest .

 
Powstaje poprzez zszycie pojedynczych kwadratów, wykonywanych w dwóch kolorach na zmianę wiśniowym i ecru .

 Pozdrawiam serdecznie :)

7 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podoba!!
    Sama rozmyślam nad narzutą, ale nie mam zielonego pojęcia skąd wziąć na to czas:-)))
    Ech...
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny ten kocyk. Efekt super.

    OdpowiedzUsuń
  3. piękny kocyk, podziwiam za cierpliwość :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mięto! Gdzie Ty się podziewasz?? Zniknęłaś na tak długo:-(
    Dobrze, ze się u mnie odezwałaś, bo zaczęłam się już martwić.
    Pozdrawiam cieplutko:-*

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzeczywiście piekniasto, im mniej tym cudniej.
    Kupiłam na allegro "Felidae",a niech tam, w końcu idą święta :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Doszła książka, fotka kota na okładce - to wypisz wymaluj moja cztery dni temu adoptowana kocia Rysia. Dzięki za podpowiedź.

    OdpowiedzUsuń