Teraz się wypogodziło,cieplutko jest i słoneczko świeci :)Taki ten wrzesień w kratkę jest, ale mam nadzieję, że będzie piękna i kolorowa jesień.
Wpis bez tytułu(chyba że wymyślę jakiś później) ponieważ nic nowego nie robię. Nadal siedzę nad kolorowym sweterkiem(albo kamizelką jak mi włóczki nie starczy) Tylko książka inna. Skończyłam drugi tom "Pana Lodowego Ogrodu" i wcale się nie zawiodłam, nadal akcja zaskakuje i mocno wciaga. W przerwie oczekiwania na następne tomy(w bibliotece obiecali odłożyć zaraz jak wrócą) czytam "Studnię życzeń" Katarzyny Leżeńskiej. Nie mogę nic swojego napisać na jej temat ponieważ za mało jeszcze przeczytałam, by sie wypowiadać.Więc fragment od wydawcy:
"Nieoczekiwanie Hanka trafia na ślad tajemnicy rodzinnej...poznaje dzieje kobiet ze swej rodziny.
W barwnych opowieściach ożywają ludzie mieszkajacy na Podlasiu w latach międzywojennych....Uświadamia sobie, że jej tragedia nie jest ani wyjatkowaa,ani tak wielka by mieć żal do całego świata.Musi podjać ryzyko, przezwyciężyć stare lęki..."
Wpis podpinam pod cotygodniowe,środowe wspólne dzierganie i czytanie u Maknety Banerek na pasku.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)
będzie Kołowiec!
OdpowiedzUsuńKsiążkę czytałam... bardzo mi się podobała...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Mam te ksiazke, wiec moze neibawem przczytam. U nas burze zapowiadaja na dzis wieczor dopiero, zobaczymy, co to bedzie...
OdpowiedzUsuńOoo, kołowiec, a mnie trudno się za taki sweter zabrać.
OdpowiedzUsuńKolorowo!
OdpowiedzUsuńI opowieści zawarte w książce barwne i kołowiec.
OdpowiedzUsuńMarzy mi się taki sweter. Może kiedyś się zbiorę;)
OdpowiedzUsuń