czwartek, 18 czerwca 2015

128. Chusta z bawełny.WDiC

 Witam serdecznie:)
 W poprzedniej notatce napomknęłam, że zaczynam robić chustę z wyzwania u Karto-flanej :)  Pierwszy raz robię chustę w ten sposób. Do tej pory robiłam wyłącznie od wierzchołka trójkąta a nie od jego podstawy. Początek był ciut męczący. Dopiero mam 13 rządków ale mam zamiar skończyć ją w ciągu miesiąca(mimo że termin jest do września) ponieważ chcę by to była równocześnie moja pierwsza chusta w wyzwaniu 12 chust lub szali w jeden rok u Maknety,zobaczymy czy się uda. Na dodatek, że pstrokatego swetra przybywa w ślimaczym tępie to jeszcze przypnę ją i do dzisiejszego, znaczy wczorajszego-środowego wspólnego czytania i dziergania :)
 I jeszcze coś. Jakiś czas temu u Zdzid oglądałam jej koszyczek z raffi. Pomyślałam sobie, że ciekawe jak to w rzeczywistosci wygląda.  No i mam dwa kolory tej rafii, i coś się powoli robi.

  Za to na froncie czytelniczym ciut większy ruch. Skończyłam książkę Jonatana Kelermana "Wściekłość" Jest to powieść kryminalna, gdzie głównym bohaterem jest doktor Delaware, psycholog dziecięcy. Rand Duchay był jeszcze dzieckiem, kiedy zabił.....odsiedział 8 lat w poprawczaku,wyszedł i zadzwonił do Delawara chcąc się spotkać, coś z tamtej sprawy go męczyło... Psycholog przed laty oceniał jego poczytalność, chłopiec miał wtedy 13 lat,tak samo jak drugi oskarżony...Jednak nie przyszedł na spotkanie, drugiego dnia zostaje znaleziony martwy z przestrzeloną głową. Dochodzenie prowadzi porucznik Sturgis przekonany, że albo to był wynik wściekłej zemsty albo morderstwo z premedytacją. Jednak podejrzenia psychologa rzucają inne światło na sprawę. Wziąwszy pod uwagę fakt, że drugi z oskarżonych Troy został zabity w ciągu miesiąca po umieszczeniu go w innym Zakładzie poprawczym.
 Czy morderstwo Randa ma coś współnego ze śmiercią Troya? Czy ktoś się mści po latach za śmierć Kristal ? Akcja cały czas trzyma w napięciu, trwajace dochodzenie ujawnia zaskakujące rzeczy, które łaczą się jednak ze sobą jak w kalejdoskopie wyjawiając przerażajacą prawdę.


A w kolejce czekają: 
Ake Edwardson -"Wołanie z oddali",
Stephen King - "Stepheng King na wielkim ekranie",
Susan Wiggs -"Spotkanie nad jeziorem",
Nerea Resco -"Ars Magica".



wtorek, 9 czerwca 2015

127. Trochę zaległości.


  Ostatnio miałam dodać fotkę książki dla dzieci i zapomniałam. Uzupełnię dziś. Książeczka, o której mowa to "Balbaryk i skrzydlate psy" napisane przez Artura Daniela Liskowackiego z ilustracjami pani Danuty Imielskiej-Gebethner. Wydanie mojej ksiażeczki jest z 1982 roku. Już zżółknięte i zaczytane, ale bardzo lubiane. Na tyle, że gdy przypadkiem na wyprzedaży zobaczyłam drugą część:
 "Balbaryk i złota piosenka" to od razu kupiłam. Ta druga ksiażeczka jest z 2008 roku i z ilustracjami autora. Jest również trzecia część"Balbaryk i tajemne wrota" Może też uda sie ją upolować. Książeczki te opisują przygody Balbaryka i jego przyjaciół, którzy mieszkają w krainie zwanej "Tutaj".
                                                                                                             







***
  Co do poprzedniej środy z dzierganiem i czytaniem u Maknety . Skończyłam czytać "Władcę Liczb" Marka Krajewskiego .W tej powieści, krótko po Świętach Bożego Narodzenia 1974 roku,stary,prawie dziewiećdziesięcioletni Edward Popielski zaczął pisać swój pamietnik. Pisał codziennie ponieważ wiedział, że mało mu czasu pozostało i w ten sposób chciał przekazać synowi  to czego niezdąży już mu powiedzieć. "Władca liczb"  jest treścią z trzeciego i ostatniego z pamiętników. Opisuje zdarzenia i sprawę nad którą Popielski pracował w 1956 roku. Jednocześnie dowiadujemy się jak pamiętniki ojca wpłyneły na postępowanie jego syna wspólcześnie w 2013 r.
     W swetrze końca nie widać..myślę że nawet połowy jeszcze nie ma. Coraz bardziej jestem pewna,że włóczki nie starczy i będzie prucie. Poczekamy zobaczymy.
Pozdrawiam serdecznie- Mięta.
****
Ps. Zapomniałam o czymś. Zapisałam sie na wspólne dzierganie pewnej chusty o TU . Zapraszam :)


czwartek, 28 maja 2015

126 Małe postępy.. WDiC

W szydełkowaniu małe postępy, w czytaniu jeszcze mniejsze.
Córka mi się rozchorowała w sobotę i w poniedziałek biegiem do lekarza. Ogólnie wiadomo, że "kiedy pada to dzieci się nudzą.." jak w pewnej piosence śpiewali dwaj panowie. Mogę dodać, że gdy chorują to jeszcze gorzej jest. Nie dość , że się nudzą to jeszcze marudzą strasznie. A co za tym idzie mamusie nie mają czau na czytanie,chyba ze ksiażek dla dzieci. Właśnie skończyłam "Balbaryk i skrzydlate psy" Ksiażka z czasów gdy ja chodzilam do podstawówki. Zdjecie zrobię jutro to dodam.
Zapraszam do Maknety na cotygodniowe Środowe współne dzierganie i czytanie.
Pozdrawiam serdecznie-Mięta.

czwartek, 21 maja 2015

125. Czwartkowa środa ,WDiC

  Miałam pisać wczoraj...piszę dzisiaj.
  Wczoraj mnie migrena złapała ,dawno niemiałam takiego bólu głowy, chyba z pół roku. We wtorek było tak duszno, że ciężko się oddychało.Wszyscy kogo spotykałam, nawet obcy w sklepie myśleli, że zanosi sie na burzę,chmury ciemne, duszno..a tu nic ani kropelkio 18 było 23 stopnie. Wczoraj tak samo chmury od rana i obudziłam się z bólem głowy, na dodatek było mi tak niedobrze, ze śniadanie jadłam w porze obiadowej..ale co ja tu będę marudzić, nie ja jedna mam migrenę.
Zmieniam temat.Wczoraj była środa, a wtedy jest Środowe dzierganie z Maknetą. Gdzie się i dzierga i czyta. Z tym, że ja szydełkuję a nie dziregam.
  Dostałam od znajomej włóczkę pstrokato,kolorową.Nie wiem ani jaka to firma ani jaki skład. Osoba ta zrobiła sobie z tej włoczki "coś", okropnie jej sie to cosik nie spodobało, wzięła i spróła.Wsadziła do szafy i tak leżały te kłębuszki jakiś czas, aż wkońcu trafiły do mnie. A ja sobie pomyślałam, że zrobię sobie sweter taki z prostokąta jak widziałam kiedyś u Kasi  . I zaczęłam wczoraj wieczoram jak mi trochę ból głowy zelżał. Czasem przy migrenie głowa boli mnie z trzy dni. Dziś chodzę jak nieprzytomna. Swetra mam narazie tyle(marny początek)

 


W sprawie czytania, zaczęłam -Marka Krajewskiego"Władca Liczb". Przeczytałam zaledwie kilka kartek,więc nic o niej jeszcze nie mam do powiedzenia.
 Pozdrawiam zaglądających-Mięta

wtorek, 19 maja 2015

124. WDiC

  Miałam w zeszłą środę zapisac się na "Środy z Maknetą" i się zagapiłam. Nie będę tam bałaganu robić, poczekam z nowym wpisem do jutra.Jeśli znowu mi cos nie przeszkodzi. A dzis pokażę co robiłam w zeszłym tygoniu ,i co skończyłam czytać. Prosze bardzo :
 
  Zrobiłam mojej córci spódniczkę na lato. I skończyłam czytać "Śmierć na Nilu" z moim ulubionym bohaterem Herkulesem Poirot. Więcej o książce napisałam TU.
A co do ciasta z niedzieli, było tylko się zdjęcia nie doczekało :(  Ciasto mega szybkie, sernik na zimno, nazywa się "Tort Cortina" Przepis umieściłam kiedys dawno o TUTAJ. Gdyby ktoś chciał spróbowac, to dodatek wina nie jest wcale konieczny :)  I jeszcze jedna fotka całej spódniczki . Pozdrawiam serdecznie -Mięta.