W listopadzie zeszłego roku zapisałam się na Świąteczną Wymiankę, na blogu Świry Rękodzieła .
Moją parą została Małgosia z bloga -Magiczny świat krzyżyków. Ponieważ Małgosia mieszka daleko za morzem wiedziałam, że przesyłak może "iść" dłużej..ale żeby aż tyle? Wysłana przesyłką poleconą -lotniczą, płyneła chyba łódką wiosłową. Jej podróż trwała 4o-dni ! Ważne jednak, że dotarła na miejsce. Natomiast przesyłka do mnie została nadana i..... amba fatima, było i nima... Myślałyśmy już obie, że gdzieś przepadła.
Tymczasem wczoraj, wracałam z miasta z córką, byłyśmy w kinie na filmie Doktor Dolittle , sympatyczny. familijny,godny polecenia :) I mam zwyczaj taki, że zawsze jak wracam do domu to zaglądam do skrzynki, a tam...nie uwierzycie, leży sobie jak gdyby nigdy nic koperta od Małgosi ! Po prawie dwóch miesiącach w końcu trafiła tam gdzie powinna. Więc się chwalę zawartością :
Kartka bardzo ładna,ciut pogięta, a lizaki okazały się połamane, ale co tam ważne,że jest:) Zawieszka za to śliczna:)
***
Nadal w temacie wymianek.
W tym roku również biorę udział w wymiankach karteczkowych ze zwierzętami u Czarnej Damy W styczniu królują króliczki.
Moja karteczka poleciała do Marioli (już odebrana)
Natomiast ja, dostałam karteczkę od Barbary :
Na razie tyle. Pozdrawiam serdecznie-Mięta :)














